A w ogóle zaczęło się od tego, że przy pięknym słońcu coś białego się sypało z nieba - pierwsze podejrzenia padły na remont i styropian... w końcu tu miało nigdy nie padać. Ale jak się okazało po tym jak dołączyliśmy z Agą do tłumiku cieszącego się przed wejściem do pokojów, faktycznie to śnieg się sypał z nieba... A teraz przyszła chmura i sypie jak głupi... jeszcze z jeden stopień w dół i byłoby na prawdę biało!
Hehe, nie ma to jak przywieźć ze sobą warunki klimatyczne na Erasmusa :)
Pozdrawiam z zimowej Francji!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz