sobota, 26 września 2009

wiadomości z hamaka, czyli stypendium naukowe

Salut!

Rozwalony na hamaku znalezionym w naszym pokoju w Bordeaux, uderzony społecznościowym obowiązkiem oraz zachęcony prośbą Agnieszki w końcu założyłem Bloga semestru zimowego 2009 @ Bordeaux, France.

Cała impreza hucznie zwana stypendium naukowym, a przez niektórych weteranów potyczki "wakacjami od życia i problemów" zaczęła się 9 września 2009 w okolicach 10:45 kiedy to pożegnani szlochaniem rodziny (Agnieszki, moja szlochała wcześniej :)) wsiedliśmy do Autobusu relacji Warszawa - Grenoble. Zapraszam na telegraficzny skrót tego co się działo do niedzieli 20 września...

...jakieś kilka filmów, kilkadziesiąt godzin i kilka tysięcy kilometrów później wysiedliśmy z autobusu w Lyonie.

Kolejne 4 dni to pobyt u mojej Cioci i niekończące się obżarstwo nazywane potocznie aklimatyzacją. Oprócz szybkiego kursu "Co, gdzie i za ile warto kupić" szybka powtórka z Francuskiego - nigdy wcześniej nie przypuszczałem że z wywiadu z Dr. Housem, nomen omen ulubioną postacią Agnieszki, wydrukowanego w lokalnym brukowcu można się tyle nauczyć.

Później pełen przygód przejazd do Bordeaux... Jazda TGV I klasą, bieg z 40 kg walizami przez 2 dworce i pół Paryża, spóźnienie się na pociąg, nowy bilet i wreszcie jesteśmy w B.

Tam zbawienie - pick up service z uczelnianej organizacji SAMOCHODEM - ponoć takich waliz jak nasze od 2 lat nie widzieli :D - dość długo trwające zakwaterowanie (relacja z mieszkania później), ... sprzątanie, sprzątanie, sprzątanie ..., nowi Chińscy znajomi, kolacja po chińsku wycieczka po Bordeaux, ...zakupy, zakupy, zakupy..., imprezy integracyjne i spotkania integracyjne, ...załatwianie, załatwianie, załatwianie... -> niedziela.

Z językiem przy podeszwie dotrwaliśmy do końca dnia poprzedzającego pierwszy dzień zajęć... Ale o tym w kolejnych, aktualnych postach.

Ten Post sponsorują: litera "Z" jak załatwianie i zakupy oraz liczba 130(euro) nie chcecie wiedzieć co oznacza :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz