W te wakacje byłem z rodziną w Międzyzdrojach... w ogóle jak to brzmi Międzyzdroje - odwiedzane przez gwiazdy, telewizje i w ogóle ... ąę. Przyjechałem zobaczyłem i miałem takie uczucie, że to nie jest to... nie wiem czego się spodziewałem. Nie miałem jasnej wizji, wiem tyle że nie tego.
To co zobaczyłem przypominało każdą inną nadmorską/przyjeziorną miejscowość turystyczną.
Podobne odczucia miałem względem Bordeaux... nasłuchało się dziecko jakie to nie jest arystokratyczne miasto i w ogóle... no i ogólnie dotychczas nie miałem nawet czasu się temu wszystkiemu dobrze przyjrzeć, ale po dzisiejszym wieczornym spacerze doszedłem do wniosku, że to jest to... Czułem że to miasto jest w jakiś tajemniczy sposób takie jakie powinno być.
Zresztą sami zobaczcie:
sobota, 26 września 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz