piątek, 29 stycznia 2010

Nostalgia powrotu

no i już... nasza półroczna przygoda z Bordeaux się kończy... jeszcze chwilę temu mieliśmy miesiące, od niedawna dni, a już od niedzieli godziny do naszego powrotu do Polski.

A żeby tego było mało to dzisiaj tak na prawdę odczuliśmy to po raz pierwszy tak mocno, bo pozegnaliśmy perwszą z ważniejszych dla nas osób, naszego sąsiada z Chin Jacka. I mówiąc szczerze, ciężko będzie się rozstać z tymi ludźmi szczególnie że w większości przypadków raczej małe są szanse na kolejne spotkanie, bo wypad do Shanghaju, na Taiwan, czy do słusznej Korei to jednak wycieczka którą wielu zwykle określa mianem - podróży/przygody życia... ehhh... tyle wam powiem i idę cieszyć się resztkami pobytu w Bordeaux

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz